Kolekcjonerstwo i inwestycje: Która „koszulka Bellinghama” ma największy potencjał wzrostu wartości?

Dla kolekcjonerów koszulek bellingham koszulka stała się nową kategorią aktywów inwestycyjnych. Obecnie najcenniejszym egzemplarzem jest koszulka noszona przez zawodnika podczas finału Ligi Mistrzów w 2024 roku (w meczu, w którym zaliczył asystę i strzelił gola); na aukcji w Londynie pod koniec 2025 roku osiągnęła ona cenę 31 000 funtów. Kolejną pod względem wartości jest koszulka z jego debiutu w barwach Realu Madryt w 2023 roku, wyróżniająca się specjalnym haftem „Debut” umieszczonym po wewnętrznej stronie kołnierzyka; jako że wyprodukowano zaledwie 500 sztuk tego modelu, jego wartość rynkowa szacowana jest obecnie na około 8000 dolarów.

Szczególnym zainteresowaniem cieszy się edycja „Birmingham Tribute Edition”, wydana w 2025 roku. Przód koszulki odwzorowuje uliczny mural przedstawiający czasy jego dzieciństwa i pierwsze piłkarskie kroki, natomiast na plecach widnieje jego nazwisko i numer – „Bellingham 5” – wraz z numerem kierunkowym „0121”. Wyprodukowano zaledwie 1000 sztuk tej „koszulki Bellinghama”; jej pierwotna cena detaliczna wynosiła 180 euro, lecz obecnie wartość odsprzedaży przekroczyła już 700 euro. Kolekcjonerzy radzą skupić się przede wszystkim na trzech konkretnych kategoriach: koszulkach noszonych przez zawodników podczas ważnych finałów, egzemplarzach z autografami graczy oraz limitowanych edycjach powstałych we współpracy z innymi podmiotami.

Przeciętni kibice nie muszą jednak gonić za tymi astronomicznie wycenianymi wersjami. Standardową koszulkę domową na sezon 2024–25 – tak zwaną „koszulkę Bellinghama” – można obecnie nabyć w cenie od 90 do 140 dolarów. Co więcej, w miarę rozwoju jego kariery, oczekuje się, że również standardowe edycje z jego wcześniejszych lat będą stopniowo zyskiwać na wartości. Przechowując koszulkę, należy koniecznie chronić ją przed światłem i wilgocią; idealnym rozwiązaniem jest zachowanie oryginalnego wieszaka oraz metek. Prawdziwa wartość koszulki nie tkwi wyłącznie w jej cenie, lecz w historycznych momentach, których jest świadkiem.

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*